Monthly Archives: Grudzień 2012

Relacja z IV Pokazu Gołębi Wysokolotnych

W dniach 2-3 luty 2013 Południowo Wschodni Klub Hodowców Gołębi Wysokolotnych zorganizował IV Pokaz Gołębi Wysokolotnych. Tym razem gołębie prezentowano w Zespole Szkół w Sarzynie. W pokazie uczestniczyło 24 hodowców, którzy zaprezentowali gołębie różnych ras lotnych i ozdobnych. Wśród ras lotnych tradycyjnie najliczniej prezentowane były górne gołębie zamojskie. Ponadto można było zobaczyć tipplery angielskie, tipplery zagłębiowskie, wysokolotne budapesztańskie, deresze, orliki polskie, orliki lubelskie, mikołajewskie, boki tomaszowskie i tipplery pakistańskie. Większość eksponowanych gołębi ras lotnych wzbogacona była informacją o poszczególnych osiągnięciach w lotach konkursowych. Z gołębi ozdobnych mogliśmy zobaczyć swifty egipskie, gile, zakonniczki, felegyhazery, budapeszteńskie białotarczowe, perukarze, loczki, turkoty, garłacze norwich i brneński, show racery, kariery, rzeszowskie i pocztowe standardy.
Część kulminacyjną pokazu, wręczenie nagród za rywalizację lotową, uświetnił Burmistrz Miasta i Gminy Nowa Sarzyna Pan Jerzy Paul i Wicestarosta Leżajski Pan Marek Kogut. Przedstawiciele lokalnych władz samorządowych pogratulowali hodowcom swej pasji i podziękowali za zaangażowanie i promocję naszego regionu.
W ramach promocji P-WKHGW i IV Pokazu Gołębi Wysokolotnych organizatorzy rozlosowali wśród obecnych 6szt gołębi z bogatym dorobkiem w lotach konkursowych.
Jak zwykle pokaz cieszył się dużym zainteresowaniem hodowców i zwiedzających. Sarzynę odwiedzili hodowcy z różnych, często odległych części Polski.
Swe wrażenia i odczucia niektórzy wyrażają w ten sposób:

Witam!

Chciałem się podzielić moimi luźnymi odczuciami po niedzielnej wizytacji IV Pokazu Gołębi Wysokolotnych.
Mimo, że Klub istnieje już kilka ładnych latek i z większością spraw jego działalności jestem na bieżąco, to dopiero w ostatni weekend miałem okazję po raz pierwszy gościć w Sarzynie podczas takiej imprezy.
Jestem pod wielkim wrażeniem organizacji i całej otoczki, która towarzyszyła ludziom przez cały czas trwania pokazu. Mimo młodego wieku zdążyłem już wizytować dziesiątki, jak nie setki ,,podobnych” imprez. W większości bywały to wydarzenia sportowe, ale nie brakowało także kulturalnych, czy chociażby typowo ”hobbistycznych”. Jednak atmosfera w Sarzynie była nad wyraz wyjątkowa.
Moje słowa potwierdził również jeden z bardziej znanych hodowców gołębi pocztowych z okolic Biłgoraja, który powiedział:
– Ostatnio byłem na wystawie w Sosnowcu. Nie chcę jej nic ujmować, ale tutaj człowiek czuje się ”inaczej”. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
I co najważniejsze w jego słowach nie dało się wyczuć żadnej ironii!
Na samym pokazie mocno przykuła uwagę obecność przedstawicieli lokalnego Samorządu. Z pewnością podniosło to rangę imprezy w odczuciu zwykłych obywateli. Złośliwi mogli by rzec, że zapewne takie osoby pojawiły się dla własnej promocji, ale wypowiedź Burmistrza Jerzego Paula rozwiała wszystkie wątpliwości. Naprawdę miło się słuchało, jak wyżej wymieniona osoba jest zaznajomiona z działalnością Klubu.
Jeśli chodzi o sprawy techniczne to świetnie przygotowany katalog ze sporą dawką informacji, których w większości przypadków próżno szukać na podobnych imprezach z udziałem Gołębi Pocztowych. Do tego wnikliwe informacje w wolierach, które dla ”starych wyjadaczy” mogły wydawać się nie potrzebne, ale ich obecność w przypadku zainteresowania laików była jak najbardziej zasadna.
Ponadto z moich obserwacji wynikało, że strzałem w dziesiątkę była organizacja loterii. Gdy nadszedł czas losowania u wielu osób widać było niewątpliwy dreszczyk emocji. To pokazuje, że może warto poczynić starania, aby ten element zagościł na stałe podczas kolejnych edycji.

Dzisiaj będąc w Lublinie rozmawiałem na temat Klubu i Pokazu z dwoma zaprzyjaźnionymi osobami działającymi w Stowarzyszeniach na ziemi biłgorajskiej i lubartowskiej. Co prawda o gołębiach, lotach konkursowych etc nie mają oni żadnego pojęcia, ale byli zaskoczeni tym jak takie małe Stowarzyszenie potrafi prężnie działać na skalę ogólnopolską.
Naprawdę jeszcze raz słowa uznania dla wszystkich członków Klubu za zorganizowanie pokazu, a przede wszystkim dla Pana Józefa Płachty. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że takiego Prezesa mogłaby pozazdrościć nie jedna organizacja!
Również kieruję wyrazy szacunku dla przesympatycznych kobiet, które zadbały oto, aby nikt z zaproszonych gości nie wyjechał w rodzinne strony z pustym żołądkiem. To się ceni i podziwia!

Reasumując… panowie nie macie się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie! Wasza działalność powinna być wzorem dla innych Stowarzyszeń.

Pozdrawiam i do zobaczenia za rok!
Sebastian Chyl

Wszystkim, którzy odwiedzili nasz pokaz składamy serdeczne podziękowania. Nawet najbardziej profesjonalnie przygotowana impreza, bez widowni nic nie jest warta. Główną jakość i klimat, tworzą zwiedzający – dziękujemy i zapraszamy za rok.

Płachta Józef

„Skarb Zamojszczyzny”

Tym określeniem nazwano kiedyś w „Kronice Tygodnia” wysokolotne gołębie zamojskie, zwane również „perskimi” lub częściej po prostu „górniakami”. Kto pasjonuje się hodowlą gołębi i zetknął się z tą rasą przyzna, że w określeniu tym nie ma przesady. Zamojskie górniaki jako nieliczna z ras, łączą w sobie szczególne piękno i wyjątkową sprawność lotową. Piękno i lotność górnych gołębi zamojskich kształtowano przez całe stulecia. Niektóre źródła podają, iż rasa ta liczy sobie 400 lat. Wpływ klimatu kontynentalnego na ten region, rolniczy tryb życia, szczególny gust i smak hodowców, przyczynił się do wytworzenia produktu określanego przez wielu hodowców, mianem gołębia kompletnego.
Cechuje je duże bogactwo rysunku i barw, a poszczególne odmiany określane są specyficzną nazwą. ”Fursy”, „Bursztyny”, ”Blankopy” „Murzyny”, „Szkaplerzaki” i inne, podkreślają jak barwna i bogata jest tradycja hodowli górnych gołębi w tym regionie. Często rasa ta uznawana jest za gołębie najszybciej wznoszące się w górę i latające najwyżej.